Łódzki snooker idzie w górę! A konkretnie – jedzie w góry. Wszak to właśnie w ośnieżonym Skarżysku-Kamiennej w miniony weekend (22-23 listopada) odbyły się snookerowe Mistrzostwa Polski 50+. Naszą Ligę w rozgrywkach toczonych w klubie CueBall godnie zaprezentowało trzech strzelców wyborowych – Leszek Pietrusiak, Mukesh Aswani i Marek Chrześcijanek.
Całe trio zaprezentowało się bardzo solidnie, po raz kolejny udowadniając, że Łódź stanowi coraz bardziej liczący się ośrodek snookerowy w kraju. Na pecha narzekać może Marek, gdyż trafił on do bardzo silnej grupy, której niekwestionowaną gwiazdą okazał się późniejszy zwycięzca całej imprezy – czyli wielce zasłużony dla polskiego snookera Rafał Jewtuch. Pech w losowaniu Marka miał również jednak swoje pozytywne oblicze. Jak mówi sam popularny „Chrześcik”, samo granie z Rafałem to po prostu czysta przyjemność! Bez żadnych problemów z grupy wyszli za to zarówno Mukesh, jak i Leszek. Ten pierwszy uległ po zaciętym boju późniejszemu finaliście imprezy Piotrowi Chłopeckiemu. Przy okazji, Mukesh wbił co najmniej dwa notowane breaki, a ta sztuka w całym Turnieju udała się raptem trzem graczom, a więc tym bardziej występ tego przesympatycznego gracza ocenić trzeba naprawdę wysoko. Leszek w charakterystyczny dla siebie sposób za to wymanewrowywał kolejnych rywali i dosłownie otarł się o ćwierćfinał, przegrywając dopiero z naprawdę dobrze dysponowanym Pawłem Mazurem. Cóż, „Rzeźnik z Łodzi” to prawdziwy profesor rozwiązań taktycznych i przekonuje się o tym coraz większa grupa Zawodników. A sam Lechu i w tej kwestii jeszcze ostatniego słowa nie powiedział!
Dzięki Panowie za bardzo udany start i czekamy na więcej! A polska snookerowa czołówka niech się strzeże na potęgę. Idziemy i po Was!





